Wiedźmy mniej straszne

Wiedźmy mniej straszne

Oj dana dana / nie ma szatana / a świat realny / jest poznawalny / życie jest formą istnienia białka / ale w kominie czasem coś załka

Tak wiele lat temu śpiewali Skaldowie w piosence do której tekst napisała Agnieszka Osiecka. Czy to się komuś podoba czy nie magią, czarami, gusłami ludzie interesowali się od zawsze i pewnie zawsze będą się interesować i postęp nauki nie ma tu nic do rzeczy. Dobitnym tego przykładem był wykład Moniki Maciewicz w Muzeum Niepodległości. Rzadko się zdarza, żeby runda pytań do głównego prelegenta była równie długa, a może i nawet dłuższa niż sam (niezwykle zresztą interesujący) wykład zatytułowany „Wiedźmy w kulturze słowiańskiej”.

Czy wiecie drodzy czytelnicy jaka jest różnica między wiedźmą a czarownicą? Czy zdawaliście sobie sprawę, że samo słowo wiedźma pochodzi od słowa „wiedzieć” czyli oznaczało po prostu kobietę bardzo dobrze poinformowaną? Skąd się wzięło powiedzenie, że bieda aż piszczy? Jakie było pierwotne znaczenie bardzo negatywnego obecnie określenia „ciota”?

Czemu nie witamy się nigdy przez próg? Jak to jest z tymi nocnymi zmorami co to ponoć siadają na człowieku i nie pozwalają mu ruszyć ręką ani nogą? Skąd ten zwyczaj plucia przez lewe ramię? To ledwie ułamek tych zagadnień jakie poruszyła i pytań na które odpowiedziała Monika Maciewicz - pochodząca z Przemyśla, polska pisarka, nauczycielka języka polskiego, logopedka, wielbicielka gór, słońca, deszczu i ludzi. Zbieraczka ziół. Autorka „Bajek pełnych marzeń”, opowiadania „Uciekaj, nim przyjdzie noc” w antologii „Na końcu świata napisane”, scenariuszy programu Teatroteka Szkolna i przede wszystkim powieści z gatunku słowiańskiego fantasy „Wiedma”, a także jej kontynuacji „Kruk”. Jej twórczość jest bardzo wysoko oceniana na portalach czytelniczych zaś frekwencja na wykładzie w Muzeum Niepodległości pokazała jedynie jak duże jest ciągle zapotrzebowanie na „element baśniowy” w naszym życiu. Na szczęście ten znakomity wykład nie pójdzie na zatracenie bo Muzeum Niepodległości od kilku miesięcy już rejestruje ich przebieg i można je zobaczyć na yutubowym kanale tej placówki. Zaręczamy że warto.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).