Wiosnę widać już na boiskach

Wiosnę widać już na boiskach

Nieco ponad tydzień temu, zluzowano obostrzenia, dotyczące rozgrywania meczów i treningów dla klubów czwartej ligi i niższych klas. Jeszcze w ubiegłym tygodniu piłkarze z tego szczebla rozgrywkowego grali sparingi na zaśnieżonych boiska i w minusowej temperaturze, ale w ubiegły weekend powiało już prawdziwą wiosną piłkarską na miesiąc przed rozpoczęciem tej kalendarzowej.

Dalin Myślenice 13 lutego zagrał sparing z rezerwami Cracovii, ale myśleniccy kibice nie mogli obejrzeć spotkania, bo odbyło się ono w ośrodku treningowym „Pasów” w Rącznej. Dalin przegrał 2:4, a temperatura momentami sięgała minus 10 stopni Celsjusza. W ostatnią sobotę w samo południe już w Myślenicach piłkarze Dalinu sprawdzili swoja formę w starciu z Radziszowianką Radziszów. Zespół z Radziszowa, na co dzień występuje w klasie okręgowej, ale z Dalinem zaprezentował się jak równy z równym. Podopieczni Łukasza Skrzyńskiego przegrywali po 23 minutach 0:2 tracąc bramki po kontrze oraz po sprytnie wykonanym rzucie wolnym pośrednim z pola karnego. W pierwszej połowie Dalin zdołał odpowiedzieć tylko bramką Dawida Kałata, który swoją indywidualną akcję zakończył strzałem w bliższy róg bramki. W drugiej części myśleniczanie po kilku roszadach personalnych ruszyli z impetem do odrabiania strat i do remisu płaskim strzałem zza pola karnego tuż przy słupku doprowadził Karol Rak. Goście odpowiedzieli już po kilku minutach, a na ripostę Dalinu musieliśmy czekać aż do ostatniej minuty. Wtedy na solową akcję zdecydował się Jakub Górecki i pięknym, technicznym zagraniem wyłożył piłkę wprost na głowę nadbiegającego Dawida Kałata. W szeregach Dalinu wysoką formę pokazał Mateusz Kawula, w ataku szarpał jak zwykle Jakub Górecki, skutecznością błysnął Dawid Kałat, a Karol Rak kilka razy bardzo precyzyjnie uderzał z dalszej odległości. W Radziszowiance bardzo mocnymi punktami zaś byli jeszcze do niedawna grający w Dalinie – Tomasz Pilch i Konrad Kipek. Dalin w tym meczu testował zawodników na pozycji stopera, bocznego obrońcy oraz prawoskrzydłowego. Następny sparing Dalin zagra z Glinikiem Gorlice w Tylmanowej w najbliższą sobotę, a potem jeszcze zmierzy się u siebie z Limanovią Limanowa (6 marca) i Słomniczanką Słomniki (13 marca). Start rozgrywek zaplanowano na 20 marca i Dalin zagra w pierwszej wiosennej kolejce wyjazdowy mecz z Clepardią.

Dalin Myślenice – Radziszowianka Radziszów 3:3

Dalin: Światłoń – Tokarz, Jędrzejowski, Stelmach, Biel – Kawula – Sobolewski, Wojtan, Kałat, J. Górecki – Burkat. W drugiej połowie weszli: Ostafin, Rak, Wyroba, Rusek, zawodnik testowany.

Nie próżnują również zawodnicy Orła Myślenice. W dwóch pierwszych sparingach wygrali dwa razy po 5:2. Ich pierwszym przeciwnikiem były A-klasowe Karpaty Siepraw, a łupem bramkowym podzielili się Emil Bałucki(3 gole), Kyrył Kyryłow i Kamil Czajkowski. W przypadku starcia z V-ligowym Halniakiem Maków Podhalański na listę strzelców wpisali się Kyrył Kyryłow, Emil Bałucki, Kamil Topa, Łukasz Serafin i Bartłomiej Gromala. W obu tych meczach wystąpiło łącznie 22 zawodników Orła i każdy zagrał po 45 minut z Karpatami i Halniakiem. Kilka dni później już znaczenie węższa kadra zagrała z IV – ligowym BKS-em Bochnia i pokazała się z bardzo dobrej strony, wysoko zawieszając poprzeczkę mocnemu przeciwnikowi. Porażka 1:3 nie oddaje przebiegu meczu, bo aż do 75 minuty podopieczni Kamila Ostrowskiego toczyli wyrównany bój, w którym wyróżnili się szczególnie – autor asysty Emil Bałucki, strzelec bramki Sebastian Olesek oraz bardzo dobrze broniący Marek Pajka.

Orzeł Myślenice – BKS Bochnia 1:3

Orzeł: Pajka – Burtan, Mistarz, Kasprzyk, Górka – Kyryłow, Depta, Pilch, Olesek- Czajkowski, Bałucki. W drugiej połowie weszli: Wójtowicz, Topa, Hanzha, Leśniak

W swoim czwartym sparingu, w ubiegły piątek Orzeł pokonał Naroże Juszczyn 4: 2, a kolejnego hat-tricka ustrzelił Emil Bałucki, który asystował także przy bramce Kamila Depty.

Na razie gorzej w przedwiosennych sparingach idzie Górkom Myślenice. W pierwszym meczu przegrali ze swoim rywalem z A-klasy Jordanem Zakliczyn 2:4 a bramki dla Górek zdobyli Mateusz Kubiński i Kamil Malina. W drugim zdecydowanie ulegli grającemu w nowosądeckiej klasie okręgowej Huraganowi Waksmund aż 0:7. W trzecim zaś lepszy od nich okazał się zespół Tempa Rzeszotary, chociaż wynik 3:6 nie oddaje przebiegu spotkania, bo do przerwy Górki wygrywały 2:1. Tym razem strzelali: Ireneusz Ziaja, Jarosław Kuchnia i Dawid Masłowski.

Z Huraganem Górki zagrały w składzie: Kubiczek – Zięba, Bujas, Kubiński, Szczypka,Tylek – Kuchnia, Biela,Masłowski – Malina, testowany. W drugiej połowie weszli: Malina, Szlachetka, Bednarz, Kania i dwóch zawodników testowanych.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).