Wirusowe przebieranki

Wirusowe przebieranki
Ryszard Tadeusiewicz Naukowiec AGH, absolwent myślenickiego LO

Wszyscy żyjemy obecnie pod presją szerzącej się pandemii. Dwa moje ostatnie felietony poświęciłem sprawie szczepienia przeciw COVID-19, ponieważ sam takiemu szczepieniu podlegałem i potem dzieliłem się doświadczeniami jak również informowałem, jakie szczepionki są obecnie dostępne i na jakiej zasadzie działają. Oczywiście całą tę wiedzę bardzo uprościłem na potrzeby popularnego felietonu w gazecie, a nie w naukowym periodyku, ale starałem się istotę rzeczy przedstawić krótko i jasno, wiedząc o tym, że ci z Państwa, których to zainteresuje – pójdą za tropem i mogą znaleźć o wiele więcej szczegółowych informacji w Internecie.

Dzisiaj chcę się zająć sprawą mutacji wirusa i ich wpływu na zagrożenia – także dla osób, które już przeszły chorobę („ozdrowieńców”) jak i osób zaszczepionych.

Niestety od początku świata jest tak, że wirusy mutują, to znaczy zmieniają swój genom pod wpływem różnych losowych czynników, co powoduje, że ich aktywność w organizmie zakażonego pacjenta zmienia się. Niektóre mutacje powodują, że wirus staje się bardziej śmiercionośny. Wbrew pozorom jest to gorzej dla wirusa, bo zaatakowany przez niego pacjent szybko umiera (niestety!), ale w związku z tym nie zdąży zakazić większej liczby ludzi, więc wirus mutant też ginie. Inne mutacje powodują, że przebieg choroby jest łagodniejszy, zdarzają się zakażenia całkiem bezobjawowe, w związku z czym wirus ma okazję łatwiej przenosić się z człowieka na człowieka i epidemia ogrania coraz więcej ludzi, z których niektórzy niestety przechodzą zakażenie ciężko, a nawet śmiertelnie.

Poznajmy bliżej genom tego „przyjemniaczka” SARS-CoV-2, który przewrócił nam świat do góry nogami. Jak pisałem w poprzednich felietonach – istotnym składnikiem tego wirusa jest mRNA, - matryca genetyczna, na której w komórkach zakażonego człowieka produkowane są kolejne egzemplarze wirusa, które niszczą jego organizm, a przez wydzieliny (drogą kropelkową) zakażają kolejnych ludzi. Zbadano dokładnie, jakie sekwencje nukleotydów występują w tym mRNA wirusa (badania prowadzono w Chinach i w USA) i stwierdzono, że jest ich nieco mniej niż 30 tysięcy. Według tego wzorca opracowano szczepionki, o których pisałem w poprzednim tygodniu. Na całym świecie trwają jednak badania genetyczne dalszych próbek wirusa i do tej pory wykryto aż 400 tysięcy mutacji! Trzy z tych mutacji rozprzestrzeniły się na świecie i stanowią dodatkowe zagrożenie. Najszerzej znany jest wariant brytyjski oznaczony B.1.1.7, w którym matryca mRNA została zmieniona aż w 17 miejscach. Zmienione są między innymi (w 8 miejscach) fragmenty kodujące białko S, co może powodować, że używane obecnie szczepionki okażą się mało skuteczne. Atakuje wariant afrykański (pierwotnie wykryty w RPA) mający oznaczenie B.1.351. W połowie 2020 roku pojawił się wariant brazylijski oznaczony P1. Są warianty Irlandzki, Belgijski, Rosyjski...

Niestety, czeka nas jeszcze długa walka z tą pandemią!