Władysław „Mini” Hodurek

Władysław „Mini” Hodurek

Ta historia niezwykłej pasji zaczyna się w roku 1975, kiedy to 13 letni Władek, zobaczył w czasie przebiegającego przez Myślenice rajdu, samochód Mini austriackiej załogi. Był rok 1975 i taki samochód na naszych ulicach był niezwykłą rzadkością. Wtedy to właśnie w głowie 13-letniego chłopca zrodziła się myśl „muszę mieć taki samochód”.

Pasję i marzenia realizuje się latami. Swoje Władysław Hodurek spełnił dopiero w 2005 roku, gdy nadarzyła się okazja wyjazdu za granicę i kupienia takiego samochodu. Wcześniej szukał oczywiście wymarzonego auta w kraju, jednak ceny były zaporowe. Oczywiście zakupiony Mini, aby nim wyjechać na drogi, musiał być poddany bardzo gruntownej renowacji. Realizacja projektu trwała sześć lat i oparta była w całości na własnych środkach i własnej pracy. Po sześciu latach, gdy samochód prezentował się już jak nowy, powstało pytanie: i co dalej? Jako były zawodnik kartingowy Władysław mógł wystartować w prestiżowej imprezie organizowanej przez Sobiesława Zasadę, Rajdzie Żubrów. I tak pierwotnie postanowił, jednak po namyśle doszedł do wniosku, że w ferworze rajdowej walki jego praca i trud w jednej chwili może obrócić się w stertę pogiętej blachy. I tak powstał pomysł Zlotu Mini w Myślenicach.

Początki były bardzo trudne, gdyż Władysław Hodurek zaczynał od przysłowiowego zera. Ale jak na pasjonata przystało, nie poddał się lecz zaczął realizować swój plan. Tak też się stało i w 2012 roku na myślenicki Rynek wjechały samochody.

W pierwszej edycji Myślenickiego Zlotu Mini na rynek w Myślenicach stawiło się 17 samochodów. Drugi rok i II zlot przyniósł stuprocentowy wzrost, gdyż zjawiły się 34 załogi pasjonatów w swoich samochodach. Pierwsza z imprez odbyła się w cyklu dwudniowym, a począwszy od drugiego, zloty odbywają się w cyklu trzydniowym - w piątek, sobotę i niedzielę. Bazą zlotu były oczywiście przez cały czas Myślenice. Od samego początku impreza cieszyła się bardzo dużym powodzeniem i uznaniem uczestników, którzy byli zachwyceni jego atmosferą i organizacją.

Tak mijały kolejne lata i okazało się, że tegoroczny zlot już X jubileuszowy, odbędzie się w dniach 9 - 11 lipca. Oprócz załóg z całej Polski do rodziny Mini dołączy w tym roku załoga z Wiednia, bo jak mówi Władysław Hodurek: - Jedna ekipa Mini z Wiednia usłyszała, że najlepsze zloty Mini są w Polsce, a konkretnie w Myślenicach, zadzwonił do mnie pan Marek Szmidt, zaprosiłem, i przyjeżdża z małżonką.

Zloty Mini to doskonała promocja dla miasta i okolic. Jego uczestnicy z całej Polski każdorazowo podkreślają niezwykłe walory turystyczne i krajobrazowe okolicy, niejednokrotnie przyjeżdżając tutaj już indywidualnie na wypoczynek.

Na tegoroczny jubileuszowy zlot organizator szykuje wiele atrakcji. Pan Władysław zapowiada „małe wesele”, jako podsumowanie minionych 10 lat. Uczestnicy zostaną zakwaterowani w hotelu w Dobczycach, gdzie zorganizowany zostanie między innymi mini tor Ninia Wariors Polska. Oczywiście rywalizacja na nim zostanie nagrodzona pucharami. W niedzielę „Miniaki” zawitają do Myślenic i zaprezentują się w paradzie ulicznej. Z Góry Jałowcowej przez Brzączowice, Borzętę samochody dojadą do Myślenic i przez ulice J. Słowackiego, M. Reja, K. I. Gałczyńskiego i ulicą T. Kościuszki wjadą na myślenicki Rynek. Wjazd na Rynek planowany jest około godziny 10.30 i wtedy wspaniałe maszyny zostaną zaprezentowane wszystkim fanom motoryzacji. Impreza na Rynku potrwa do godziny 13, wtedy też nastąpi rozdanie pucharów i pamiątek związanych ze zlotem.

Mimo złagodzenia obostrzeń epidemiologicznych, impreza odbędzie się z zachowaniem reżimu sanitarnego.

Władysław Hodurek dotrzymał słowa, na I Zlocie Mini zapowiedział, że będzie to impreza cykliczna i tak się stało. Dziś, można powiedzieć, że zlot to nie jest już impreza, ale instytucja promująca Myślenice.

- Od 10 lat, co roku, organizuję zlot i promuję Miasto i Gminę Myślenice wśród uczestników z całej Polski - z duma podkreśla pan Władysław.

Władysław Hodurek, przez swoją działalność uważany jest w ogóle za eksperta, jeśli chodzi o samochody Mini. Udziela porad, pomaga w renowacji i sam składa te sympatyczne samochody na zamówienie. Jego wiedza i umiejętności wykraczają daleko poza nasze miasto.

Życie, zarówno to hobbystyczne, jak i zawodowe pana Władysława toczy się wokół motoryzacji. Nasz bohater w latach 1979 -1983 był czynnym zawodnikiem sportu kartingowego. Bardzo mile wspomina te czasy, a szczególnie rok 1983, kiedy to wywalczył tytuł Mistrza Okręgu Krakowskiego. Obecnie, od 27 lat prowadzi profesjonalną pomoc drogową, służąc pomocą w różnych przypadkach na drogach.

Jak sam mówi: - Z tego się już nie wyrasta, to już jest zakorzenione, jak już jest benzyna w żyłach, to płynie w nich cały czas.

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Socjolog i kulturoznawca. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu. Dziennikarz, w latach 2019 i 2020 redaktor naczelny Gazety Myślenickiej.