Wybitny poznański profesor elektrotechniki, który miał liczne związki z Myślenicami

Wybitny poznański profesor elektrotechniki, który miał liczne związki z Myślenicami
Ryszard Tadeusiewicz Naukowiec AGH, absolwent myślenickiego LO

Prezentując na łamach Gazety Myślenickiej wybrane informacje o nauce i naukowcach mam dziś szczególną przyjemność przywołać postać Józefa Węglarza, wybitnego profesora Politechniki Poznańskiej. Jedna z ulic w Poznaniu nosi Jego imię, a Stowarzyszenie Elektryków Polskich ogłosiło Go patronem 2020 roku. Przedstawiając profesora Józefa Węglarza mam potrójne powody do przyjemności.

Po pierwsze ze względów profesjonalnych: studiując na Wydziale Elektrycznym AGH uczyłem się z obszernej monografii autorstwa profesora Węglarza zatytułowanej „Maszyny Elektryczne” i pamiętam, że był to naprawdę świetny podręcznik. To właśnie ten podręcznik sprawił, że

doskonale sobie radziłem na laboratorium z różnymi elektrycznymi maszynami, których montaż i sterowanie koledzy chętnie zostawiali w moich rękach, bo to gwarantowało pozytywne zaliczenie ćwiczenia. Dzięki pilnemu studiowaniu książki prof. Węglarza, zdałem potem celująco egzamin z tego trudnego przedmiotu, co na AGH nie było łatwe. No i dzięki tym studiom z monografią prof. Węglarza w ręce do dnia dzisiejszego natychmiast rozumiem działanie każdej napotkanej maszyny elektrycznej, zwłaszcza najpopularniejszych silników asynchronicznych, co już nieraz mi się przydało.

Drogi powód mojej przyjemności związanej z przywołaniem tu sylwetki prof. Józefa Węglarza ma charakter osobisty: otóż w mojej pracy naukowej napotkałem najwybitniejszego chyba polskiego informatyka, profesora Jana Węglarza – syna profesora Józefa. Zaprzyjaźniliśmy się, gdy wybrani w 1991 roku w ogólnokrajowym głosowaniu wszystkich polskich naukowców - działaliśmy razem w Komitecie Badań Naukowych, który w rządzie Tadeusza Mazowieckiego pełnił podobną rolę jak obecne Ministerstwo Nauki. Potem przez wiele lat zasiadaliśmy obaj w Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów Naukowych, przyznającej w Polsce habilitacje i profesury, a obecnie spotykamy się na zebraniach członków Polskiej Akademii Nauk. Jako rektor AGH nadałem profesorowi Janowi Węglarzowi najwyższe wyróżnienie akademickie: tytuł Doktora Honoris Causa, więc teraz mam szczególną przyjemność opowiadając o Jego Ojcu.

Ale trzeci powód jest chyba najciekawszy: ten wybitny poznański uczony miał liczne związki z Myślenicami! Urodził się w Wiśniowej, która leży w powiecie myślenickim. Jego matka, Zofia z domu Ślósarz, pochodziła z pobliskiej Węglówki i była najmłodszą siostrą ks. Jana Ślósarza, fundatora pierwszego tamtejszego kościoła. Tutaj chciałbym na marginesie wspomnieć wywodzącego się także z tej samej rodziny Tadeusza Ślósarza, który uczył mnie w myślenickim Liceum. Pewnie wielu Czytelników go pamięta?

Z myślenicką szkołą związane były też początki edukacji przyszłego profesora Józefa Węglarza, gdyż po ukończeniu szkoły podstawowej w Wiśniowej zdał w czerwcu 1914 roku egzamin do gimnazjum w Myślenicach i tu rozpoczął naukę, którą potem (od 1918 roku) kontynuował w krakowskim I Klasycznym Gimnazjum św. Anny (tak je wtedy nazywano – dziś jest to I LO im. Bartłomieja Nowodworskiego). Przyszły profesor Józef Węglarz ukończył tę szkołę, zdając w 1922 roku celująco maturę, i rozpoczął studia na Politechnice Gdańskiej. Studia te (przerwane w 1927 roku obowiązkową służbą wojskową) ukończył w 1929 roku i rozpoczął pracę – najpierw w poznańskiej energetyce, a potem w poznańskiej Wyższej Szkole Budowy Maszyn i Elektrotechniki, która po wojnie została przemianowana najpierw na Wyższą Szkołę Inżynierską a następnie w Politechnikę Poznańską. Ale o osiągnięciach prof. Węglarza jako naukowca i nauczyciela akademickiego napiszę osobno, bo nie chcę w tym felietonie przekroczyć jego dopuszczalnej objętości.