Zapiski z krainy szpiegów

Kultura 13 października 2020 Wydanie 38/2020
Zapiski z krainy szpiegów

Nie to nie jest kryminał, książki nie można też wpisać w dział „literatury szpiegowskiej”. Nie słychać tu wystrzałów, pisku opon czy huku lądujących śmigłowców. W tym sensie jest rzecz nie zupełnie podobna do relacji o wyczynach agenta 007. Podobieństwa? Zakulisowe rozgrywki, szpiegowskie technologie, agenci bez nazwiska i bez twarzy, wydarzenia z pierwszych stron gazet i nigdzie nie opisane.

Więc co „to” jest? Dobre pytanie, proszę zatem oto odpowiedź. To wspomnienia, rodzaj szpiegowskiej autobiografii, pamiętnika, zbioru

impresji o tym co odeszło w przeszłość, a przechodząc przynajmniej po części wpisało się w historię Izraela i naszego niespokojnego globu.

Sabataj Szawit był dyrektorem Mosadu w latach 1989 - 1996. Daty szczególne, opisujące okres burzliwy, pełen zmian, których skutków chwilowych i dalekosiężnych nie sposób było przewidzieć. Nawet za biurka dyrektora Mosadu. Upadek ZSRR, wojny w zatoce Perskiej, wojny libańskiej oraz wielu innych zdarzeń, które - nawet dziś - z polskiej perspektywy są niewidoczne.

Książka jest chłodną, analityczną relacją o tym jaki Izrael, jego wywiad w zaś szczególności, próbowały odnaleźć się w tej burzliwej rzeczywistości. Kartka po kartce poznajemy meandry funkcjonowania izraelskiego wywiadu oraz tworzących go ludzi odsłaniany też bywa sposób myślenia tej instytucji i styl analizowania rzeczywistości. Opowieść okraszono dygresjami i anegdotami, a te przecież wszyscy lubimy. Książkową narrację uzupełnia kilkanaście fotografii. Warto je przejrzeć.

Tomasz Dziki

Sabat Szawit: „Byłem szefem Mosadu. Gra o bezpieczny Izrael”. Wydawnictwo Dolnośląskie, stron 432.

Zakup książki przez MBP w Myślenicach zrealizowano ze środków Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa.