Zdziesiątkowani ale walczą
W tym sezonie juniorzy młodsi UKS „Jedynka” zdecydowanie częściej występują w roli tych, którzy odbierają lekcje, niż tych, którzy jej udzielają.
Dzieje się tak z wielu przyczyn, a jedną z nich jest fakt, że w obecnych rozgrywkach kontuzje nie oszczędzają myśleniczan. W czwartkowym meczu 7 marca UKS „ Jedynka” spotkała się we własnej hali z drugim zespołem MKS PM MPEC Tarnów, który wobec wycofania się z rozgrywek Piasta Skawina, zgłosił swoją drugą drużynę. Tak czy siak, jest to jednak potentat w tych rozgrywkach i w tej kategorii wiekowej.
W czwartkowym meczu do drużyny po kontuzji wracał Bartosz Dyczkowski, ale zabrakło z kolei Jakuba Kowalcze. W pierwszej połowie wydawało się, że ten ubytek kadrowy uda się zniwelować, bo mecz był bardzo wyrównany, chociaż „Jedynka” tradycyjnie ma problem, żeby dobrze „wejść w mecz”. Myśleniczanie dosyć często rozpoczynają spotkanie z kilkubramkowym deficytem i potem starają się „gonić” wynik. W czasie tej pogoni na ogół okazuje się, że przeciwnik nie był tak straszny, jak go malowano i gdyby nie brak koncentracji na początku meczu, dałoby się powalczyć o punkty do ostatnich minut. Podobnie było w starciu z tarnowianami, którzy na początku odskoczyli „Jedynce” na kilka bramek, a gdy ta zdawała się ich doganiać, to kontuzji doznał Olek Łatas. To niestety był już za duży cios dla tego zespołu i szanse na punktową zdobycz odpłynęły. Wobec nieobecności jednego z liderów zespołu, z dobrej strony pokazał się m.in. Mikołaj Bujas i wracający do formy Robert Chmielarczyk.
SUMKS „Jedynka” Myślenice - MKS PM MPEC Tarnów II 18:28 (10:13)
„Jedynka” : Piwowarczyk 1, Pitala – E. Bała 2, Bałucki 1, Bujas 4, Łatas 3, Chmielarczyk 4, Dziatkowiec 1, Kopera, Dyczkowski 1, Kuc 1, Paruch, Grabski.
