Ludzie robili zdjęcia - ona postanowiła pomóc

Ludzie robili zdjęcia - ona postanowiła pomóc
Widok przewróconego samochodu dla Roksany Gorączko był sygnałem do działania. Wolontariuszka Szkoły Małych Ratowników jako jedna z pierwszych udzieliła pomocy kierowcy uwięzionemu w środku

Kiedy inni przejeżdżali obok, przyglądali się lub robili zdjęcia telefonami - Roksana Gorączko nie miała wątpliwości jak się zachować. Jako jedna z pierwszych osób przyszła z pomocą mężczyźnie, który utknął w samochodzie, po tym jak chwilę wcześniej jego pojazd dachował

W czwartek 15 stycznia na ul. Kazimierza Wielkiego w Myślenicach kilkanaście metrów od ronda kierowca volkswagena wpadł w poślizg i dachował. Samochód leżał kołami do góry tuż przed tunelem pod Zakopianką. Jednym ze świadków zdarzenia była czternastoletnia Roksana Gorączko. Kiedy doszło do wypadku przejeżdżała obok razem z mamą. Jako jedna z nielicznych nie miała wątpliwości jak zachować się w tej sytuacji.

- Kiedy wysiadłam z samochodu zauważyłam, że niewiele osób garnęło się do pomocy. Był tylko jeden przypadkowy pan, ja i moja mama. Ludzie robili zdjęcia, albo mijali nas obojętnie. Od razu przystąpiłam do działania. Wiedziałam, że nie mamy czasu do stracenia. Sprawdziłam ile osób znajdowało się w samochodzie i wtedy zauważyłam kierowcę próbującego się wydostać. Wspólnie z innym świadkiem znaleźliśmy nieuszkodzone drzwi i to przez nie pomogliśmy wydostać się poszkodowanemu mężczyźnie. Miał opuchniętą i siną rękę, skarżył się na ból. Ograniczyliśmy się do monitorowania jego stanu zdrowia, ponieważ w naszej ocenie jego życiu nie groziło niebezpieczeństwo. Kiedy na miejsce przyjechała straż pożarna mogliśmy odejść z miejsca wypadku - opowiada Roksana.

Skąd wiedziała jak się zachować? Jak się okazuje jest wolontariuszką Szkoły Młodych Ratowników działającej od kilku lat przy starostwie powiatowym. W ramach zajęć setki uczniów z powiatu myślenickiego przeszło podstawowe szkolenie z udzielania pierwszej pomocy. Jedną z nich jest Roksana, która mimo młodego wieku już od dwóch lat działa jako aktywna wolontariuszka SMR. Program szkolenia obejmuje zarówno część teoretyczną jak i ćwiczenia praktyczne prowadzone na fantomie do pierwszej pomocy. Jednak prawdziwy sprawdzian przygotowało dla niej życie.

- To właśnie przypadkowe zdarzenia pokazują jak ważna jest edukacja z zakresu pierwszej pomocy już od najmłodszych lat. Roksana swój egzamin zdała wzorowo, dając przykład wielu dorosłym jak powinni zachować się w podobnej sytuacji. Bardzo często w podobnych przypadkach zdarza się, że ludzie przejeżdżają obojętnie lub biernie obserwują rozwój sytuacji. Naszym celem jest nauczenie młodych ludzi tych wszystkich czynności, które należy wykonać podczas wypadku oraz pobudzić w nich wrażliwość na potrzeby innych. To nie pierwszy raz, kiedy wolontariusze udowadniają, że nasza praca daje pozytywne efekty - mówi Małgorzata Bajer, kierownik Wydziału Promocji i Ochrony Zdrowia w starostwie powiatowym, która od lat prowadzi Szkołę Młodych Ratowników.

Piotr Jagniewski Piotr Jagniewski Autor artykułu

Reporter, redaktor, fotograf. Lubi dobrze opowiedziane historie i ludzi z pasją, którzy potrafią się nimi dzielić. Od 2014 roku pełni funkcję redaktora naczelnego. (REPORTAŻ, WYWIAD, WYDARZENIA, LUDZIE, SAMORZĄD)