Festiwal lata

Myślenickie ślady Zollów

25 sierpnia 2011 Wydanie 33/2011
Myślenickie ślady Zollów
Myślenickie ślady Zollów

Do czerwca bieżącego roku na cmentarzu przy „małym kościółku” znajdował się zabytkowy obiekt o wyjątkowej wartości artystycznej i historycznej. Był to - na pierwszy rzut oka - zupełnie zwyczajny kamienny nagrobek...

Nagrobek jakich jeszcze wiele znajduje się na terenie tej nekropolii. Nadszarpnięty zębem czasu, mocno pochylony, stał w ustronnym miejscu, tuż przy zrujnowanym murze biegnącym równolegle do wschodniej ściany kościółka. Na polskich cmentarzach los takich obiektów jest zwykle podobny. Niszczeją powoli, by ostatecznie po przeprowadzonej celowo dewastacji ustąpić miejsca lastrykowej bryle bez wyrazu. Szczęśliwie, w tym przypadku stało się inaczej i nagrobek Fryderyka Wilhelma Zolla - bo o nim mowa - został zdemontowany i trafił do renowacji. Stało się tak, gdyż jest on jednym z najstarszych obiektów tego typu w Myślenicach i jednym z najcenniejszych zabytków w mieście. Dodatkowo - jako jedyny na tym cmentarzu - zawiera inskrypcję wykonaną w języku łacińskim. Jednak niewiele brakowało, aby i ten nagrobek uległ bezpowrotnej dewastacji. Miejsce, w którym do niedawna stał, nie znajdowało się w punkcie jego pierwotnej lokalizacji, która do dzisiaj nie jest dokładnie znana. Wiadomo jedynie, że stał on w północnej, reprezentacyjnej części cmentarza. Tam bez szwanku przetrwał burzę dwóch wojen światowych, jak się jednak okazało trudniejsze były dla niego czasy pokoju. W nieznanym bliżej czasie i okolicznościach po roku 1947 został rozbity i przewrócony. Tak, częściowo przysypany ziemią, leżał do roku 1982, kiedy to przeprowadzona została akcja inwentaryzacji zabytków w Myślenicach. Z inicjatywy specjalistów z Pracowni Konserwacji Zabytków oddział w Krakowie nagrobek został odkopany i ustawiony na cokole pochodzącym z innego zdewastowanego pomnika. Dzięki temu przetrwał on do naszych czasów, jednak oryginalny cokół i płomień zwieńczający kamienną wazę na szczycie nagrobka bezpowrotnie przepadły. W ramach prowadzonej obecnie renowacji elementy te zostaną odtworzone. Rekonstrukcja oparta została na odnalezionym w archiwum państwowym rysunku wykonanym w roku 1947. Jego autorem był wielki miłośnik ziemi myślenickiej, Emil Kubala. Odnowa zabytków to przedsięwzięcie bardzo kosztowne. Szczęśliwie, profesor Andrzej Zoll powiadomiony o możliwości współpracy chętnie podjął ją i w całości pokryje koszty renowacji, która zostanie zakończona we wrześniu bieżącego roku. Wtedy nagrobek zostanie ustawiony w innym miejscu niż dotychczasowe. Ze względu na swoją wartość trafi w miejsce bardziej eksponowane, stanie tuż obok wyremontowanego w tym roku nagrobka księdza Mikołaja Wątorskiego.

Mówiąc o wartości artystyczno - historycznej tego nagrobka należy wziąć pod uwagę kilka kategorii. Jedną z nich jest unikatowość stylu, w jakim został on wykonany. Jest to bowiem zaledwie jeden z dwóch zachowanych na tym cmentarzu nagrobków klasycystycznych. Drugi, o kształcie kamiennego ostrosłupa, znajduje się blisko mniejszej bramy prowadzącej na teren cmentarza. Jeśli mówimy o wymiarze wartości historycznej, to pamiętać musimy, że dzieje Myślenic to historia ludzi związanych z tym miastem na przestrzeni wieków. Przy czym każdy mieszkaniec swoim życiem i codziennym działaniem, w sposób mniej lub bardziej świadomy, tka tę historię, wpływając na jej ostateczny przebieg, a to, czym obecnie się zajmuje opiera na pracy minionych pokoleń. Jednym ze śladów po tych pokoleniach są właśnie nagrobki i wyryte na nich inskrypcje. Kim więc był człowiek, którego nazwisko wyryte zostało w piaskowcu zdemontowanego nagrobka i jaki był jego związek z Myślenicami?

Fryderyk Wilhelm Zoll (1762-1835) przybył do Bochni z Illingen w Niemczech. Otrzymał posadę „rządowego urzędnika przy salinach” i był protoplastą polskiego rodu patriotów, prawników i rektorów. Zmarł w Myślenicach i tu spoczął na cmentarzu miejskim. W naszym mieście mieszkał jego syn - Józef Chrystian, który zajmował się budową dróg i poślubił córkę Walentego Wątorskiego, burmistrza Myślenic. Są to informacje nowe, zmieniające dotychczasowy obraz wiedzy na temat myślenickiego wątku w rodzinie Zollów. Te oraz wiele innych historii odnaleźć można w wydanej w tym roku książce Andrzeja Zolla - „Zollowie. Opowieść rodzinna”.

Osoby zainteresowane historią Myślenic oraz związanymi z nią dziejami rodziny Zollów w niedługim czasie będą miały okazję lepszego z nimi się zapoznania. Będzie to możliwe dzięki spotkaniu z profesorem Andrzejem Zollem. Spotkanie autorskie odbędzie się w gmachu Miejskiej Biblioteki Publicznej w Myślenicach w dniu trzeciego października. Będzie to nie tylko okazja do wysłuchania wykładu profesora, lecz również sposobność zakupienia książki opisującej dzieje Zollów.

Tekst i fotografie Paweł Lemaniak