W samorządach czeka nas bardzo ciekawy rok

W samorządach czeka nas bardzo ciekawy rok

O czekających nas w tym roku wyborach samorządowych, obchodach zbliżającego się jubileuszu stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości i budowie nowej siedziby muzeum, potrzebie stworzenia miejsc parkingowych na terenie miasta, stawkach za odbiór odpadów, a także tym co czeka miasto i gminę Myślenice w tym roku rozmawiamy z burmistrzem Maciejem Ostrowskim

 

Na początek nie mogę pominąć pytania o kwestię, która przynajmniej od kilku tygodni nurtuje mieszkańców miasta i gminy Myślenice. W tym roku czekają nas wybory samorządowe – zatem, czy Maciej Ostrowski będzie kandydował na burmistrza Myślenic?

Dzisiaj nie odpowiem na to pytanie. Na tę chwilę nie znamy zasad na jakich odbywać się będą wybory, ponieważ ordynacja wyborcza nie została ostatecznie ustalona. Sejm ma ją procedować na najbliższym posiedzeniu. Czas pokaże, czy zostanie w takim kształcie jak wyszła z Senatu, czy też się zmieni oraz czy ustawodawcy nie powrócą na przykład do myśli wyboru pośredniego wójtów i burmistrzów. Na tę chwilę nie wiadomo też jak będzie wyglądała ostateczna wersja ustawy samorządowej. Z poznaniem odpowiedzi na to pytanie muszą Państwo jeszcze poczekać.

Myśli Pan, że proponowane do tej pory zmiany w istotny sposób mogą wpłynąć na dokonywanie wyboru przez mieszkańców? Często podkreśla się, że w polityce samorządowej głosuje się na konkretne nazwiska i że to ludzie - nie partia, są tu największym kapitałem.

Mój przypadek potwierdził wiele razy, że możliwy jest wybór człowieka, a nie opcji politycznej. Samorząd jest blisko ludzi, ma zabezpieczać nasze podstawowe funkcjonowanie poprzez wybór mieszkańców z ich otoczenia swoich reprezentantów. Mieszkańcy głosują na kandydatów, których dobrze znają, którzy rozliczani są nie tylko podczas swojej codziennej pracy, ale poddają się weryfikacji w kolejnych wyborach. Natomiast sympatie polityczne i oddawanie głosów na partie o wiele częściej miało miejsce w przypadku wyborów parlamentarnych.

Ten rok oprócz wyborów samorządowych zdominuje świętowanie stulecia odzyskania przez Polskę Niepodległości. W jaki sposób tę rocznicę celebrować będziemy w Myślenicach?

Dla myśleniczan bardzo ważne stało się to, do czego doszło pod koniec ubiegłego roku, a mianowicie wbicie łopaty i rozpoczęcie budowy Muzeum Niepodległości. Nie ma lepszej okazji do świętowania stulecia odzyskania niepodległości, jak stworzenie symbolu wdzięczności za dar odzyskania wolności w postaci muzeum. Powtarzałem wiele razy podczas sesji Rady Miejskiej, że gdyby nie ta okrągła rocznica - nie byłoby takiej przychylności Rady, ani myśleniczan na budowę tego obiektu.

To będzie drugi tego typu budynek w naszym mieście. W 1910 roku w ramach 500. rocznicy wygranej bitwy pod Grunwaldem w ramach dziękczynienia, myśleniczanie pozostawili po sobie BURSĘ żeńską, która do dzisiaj stoi na wprost komendy policji. Powstała w ciężkich czasach podczas zaborów, a mimo to zdecydowano się na taki gest i postawiono ten budynek. W tym roku mieszkańcy naszego miasta zostawią po sobie dar jakim będzie Muzeum Niepodległości. To będzie symbol tego stulecia, ale również funkcjonalny i nowoczesny budynek żyjący nie tylko historią, ale też edukacją. Parę lat temu w Myślenickim Ośrodku Kultury rozpoczęliśmy cykl otwartych lekcji historii poruszający tematy związane m.in. z Powstaniem Styczniowym, Rzezią Wołyńską, wprowadzeniem stanu wojennego. Uważam, że tego typu lekcje powinny odbywać się częściej w takim miejscu jak powstające muzeum. To będzie jedna z jego funkcji.

Obchody stulecia to również włączenie się w cykl uroczystości ogólnopolskich. Włączona w nie może zostać m.in. msza partyzancka odbywająca się we wrześniu na Suchej Polanie, ale będą to również inne wydarzenia nawiązujące do tego święta.

To szerzej komentowany projekt ostatnich dwóch lat. Niedawno radni PiS przekonywali o potrzebie rozpisania kolejnego przetargu, jednak większość zdecydowała o przekazaniu dodatkowych 1,2 mln zł na budowę. Decyzja nie należała do najprostszych; z jednej strony pośpiech determinuje data 11 listopada, z drugiej – najprawdopodobniej zbiegnie się on z terminem wyborów samorządowych…

Powtórzę to co mówiłem podczas sesji Rady Miejskiej: nie ma żadnej gwarancji, że kolejny przetarg wyłoniłby niższą kwotę. Przetarg musiał zostać przeprowadzony na zasadach europejskich, ponieważ muzeum znajduje się w projekcie rewitalizacyjnym, więc w tym postępowaniu obowiązuje 45 dni ogłoszenia przetargu, następnie procedura wyboru oferenta, która w tym przypadku trwała ponad dwa miesiące. Rozpisanie drugiego przetargu sprawiłoby, że budowa najwcześniej mogłaby rozpocząć się na przełomie lutego i marca. Mam nadzieję, że w dniu 11 listopada uroczystości odbędą się nie tylko w Rynku, ale również w nowej siedzibie Muzeum Niepodległości.

Podczas sesji Rady Miejskiej padały argumenty, że za zaoszczędzone 1,2 mln, które radni zdecydowali się dołożyć do budowy muzeum można zbudować drogi i chodniki. Czy oddanie budynku za kwotę 8,7 mln to całkowity koszt budowy tej placówki?

Rozwój społeczeństwa polega na tym, że dostrzega się obiekty o znaczeniu oświatowym i kulturalnym. Te samorządy, które łożą na oświatę oraz kulturę znajdują się w czołówce społeczności rozwijających się. W momencie kiedy budowaliśmy bibliotekę, również było wiele dróg i chodników do wykonania. Jednak Rada Miejska w tym czasie stwierdziła, że należy ją wybudować i taki obiekt powstał. Nie było wielkiego poparcia społecznego, jedyna Pani dyrektor apelowała o potrzebie budowy takiego rodzaju placówki.

Na terenie miasta i gminy Myślenice drogi w większości są zrealizowane. Braki w tym zakresie zawsze będą - zwłaszcza na terenach wiejskich, gdzie gros dróg jest jeszcze prywatnych. Zawsze zostaje wybór - nasze wyczucie jakości społeczeństwa ma dbać o to, że musimy łożyć zarówno na drogi, chodniki jak i na kulturę i oświatę. W dodatku jeśli jest to połączone z tak pięknym jubileuszem, to mogę się tylko dziwić niektórym radnym, że nie chcą świętować go w ten sposób lub nie chcą łożyć na obiekt użyteczności publicznej, jakim ma być Muzeum Niepodległości. Szkoda, że zapisują się w grupie niechętnych temu wydarzeniu.

Przez wiele lat w Myślenicach wyremontowano wiele dróg. Dzisiaj planujemy budowę nowych jak np. ulica Solidarności (pomiędzy ul. Brzezińskiego a kościołem p.w. św Brata Alberta), Ujejskiego, przedłużenie Dąbrowskiego, Sikorskiego, a drogi w miejscowościach wiejskich - w większości gminne - zostały już wykonane. Dzisiaj trwa proces przejmowania dróg prywatnych na rzecz gminy, które służą wszystkim mieszkańcom. Jeśli chodzi o infrastrukturę drogową, dzisiaj możemy mówić, że w jakimś miejscu znajduje się stary chodnik i należy go wymienić lub dociągnąć. To moment w którym możemy skupiać się na codziennych potrzebach mieszkańców.

Jedną z takich potrzeb jest budowa miejsc parkingowych.

Uważam, że w sytuacji gdzie samochód nie jest już luksusem, a przy każdym domu stoi przynajmniej jeden, a wraz z rozwojem miasta wzrasta ich liczba na drogach - musimy zaspokoić powstałą potrzebę zapewnienia miejsc parkingowych. Dlatego cieszy mnie, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przy wsparciu posła Jarosława Szlachetki pozytywnie odpowiedziała na nasz wniosek i pod estakadą przy ul. Słonecznej wspólnie ze starostwem budujemy parking typu park&ride będący w stanie pomieścić 84 samochody.

Stosowny projekt rozbudowy parkingów w mieście przedłożę jeszcze w tym roku. Będą to parkingi piętrowe w różnych częściach Myślenic. W naszym mieście nie uda się już stworzyć parkingów poziomych, bo trudno jest znaleźć na nie miejsce, ale z powodzeniem możemy tworzyć parkingi piętrowe.

Czy nowe miejsca parkingowe będą płatne?

Nie będzie opłat na parkingu park&ride, co do planowanych parkingów piętrowych opłata - jeżeli zdecydujemy się ją wprowadzić będzie bardzo symboliczna, np. 1 zł za dzień. Czas pokaże.

Od nowego roku gminy podnoszą opłaty za odbiór śmieci. To świadczenia, które obok cen wody i ścieków każdorazowo budzą największe kontrowersje. Może Pan wyjaśnić skąd bierze się ten wzrost?

Podwyżka cen śmieci spowodowana jest decyzjami i zapisami rządowymi dotyczącymi zwiększenia opłaty środowiskowej za składowanie odpadów. To nie jest decyzja Rady Miejskiej - Rada przełożyła działania rządu na lokalne warunki.

W grudniu ogłoszono informację o przyznaniu dofinansowania dla trzech gmin z naszego powiatu na zagospodarowanie otoczenia Zbiornika Dobczyckiego. Jednym z beneficjentów tego działania jest gmina Myślenice, a w wykazie projektów, które otrzymały dofinansowanie znajduje się zadanie „Budowa turystycznego punktu widokowego w Drogini” – czy zostanie połączona ze ścieżkami rowerowymi?

Czekamy na ostateczną ocenę drugiego zadania, jakim była budowa ścieżek rowerowych. Decyzję o ewentualnym przyznaniu pieniędzy na ten cel poznamy w połowie stycznia. Zarówno Siepraw jak i Dobczyce czekają na wynik tej oceny, ponieważ projekt obejmuje zagospodarowanie obszaru obejmującego teren tych trzech gmin. Jestem przekonany, że uda się go zrealizować jeszcze w tym roku. Mimo, że to wiele kilometrów ścieżek, budowa takich zadań przebiega w krótkim czasie.

Niedawno gmina pracowała nad uporządkowaniem ruchu pieszego i samochodowego w centrum, rozpoczęła również starania o pozyskanie funduszy na rewitalizację Rynku. Kiedy zgodnie z zapowiedziami Rynek stanie się „strefą dla spacerowiczów, spotkań i kawiarnianych ogródków”, a nowe przepisy nie dopuszczą do wjazdu samochodów na jego płytę?

Podobnie w przypadku tego projektu, czekamy na jego rozstrzygnięcie. Do rewitalizacji miejskiej zgłosiło się bardzo dużo beneficjentów stąd taki czas oczekiwania. W projekcie miejskiej rewitalizacji Myślenic mieści się przebudowa Rynku, otoczenia, ulic Królowej Jadwigi, Piotra Skargi, Klakurki, zmiany organizacji ruchu oraz budowa muzeum.

Rynek musi być miejscem na który wjazd jest ograniczony. Jako mieszkańcy mamy czuć się na nim bezpiecznie. Tak jak zapowiadałem już na łamach Gazety Myślenickiej, ta część miasta stanie się strefą dla spacerowiczów, spotkań i kawiarnianych ogródków, a nowa organizacja ruchu będzie obowiązywać zanim w tym miejscu rozpoczną się jakiekolwiek prace związane z rewitalizacją.

Wśród swoich celów na obecną kadencję wymieniał Pan m.in. stworzenie strefy przemysłowej Jawornik-Polanka wraz z węzłem komunikacyjnym. Jaka jest szansa na zrealizowanie tych inwestycji?

Scalenie gruntów pod strefę przemysłową trwa i dokonuje go Myślenicka Agencja Rozwoju Gospodarczego. Prace na temat węzła są bardzo zaawansowane i podzielić je można na dwa etapy. Pierwszy obejmował projekt – długo nie wiadomo było kto ma być inwestorem i wykonawcą i na kogo należy sporządzić odpowiednią dokumentację. Równolegle toczyło się pytanie o finansowanie. Węzeł początkowo miał kosztować 36 mln zł, z czasem okazało się, że finansować go będzie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, co z kolei pociągnęło za sobą realizację wymogów związanych z budową węzła krajowego wymagającego dodatkowego najazdu i wyjazdu. Przez to koszt budowy z zakupem gruntów wzrósł do ok. 45 mln zł.

Marszałek Jacek Krupa pierwszy zadeklarował wyłożenie 50% na budowę węzła z racji tego, że odcinek Jawornik – Sułkowice jest drogą wojewódzką. Zdecydował również o ściągnięciu na ten cel środków europejskich, ponieważ od niedawna istnieje możliwość finansowania inwestycji wykonywanych na drogach krajowych z funduszy unijnych. Gmina Myślenice przygotowywała i finansuje cały projekt i dokumentację techniczną. Poprosiliśmy również posła Jarosława Szlachetkę, aby włączył się w ten projekt i wspiera nas w rozmowach z GDDKiA. Obecnie jesteśmy na etapie podjęcia decyzji kto ma być ostatecznym wykonawcą węzła i beneficjentem środków unijnych.

Podczas otwarcia kładki w Głogoczowie poseł zapowiadał, że powstanie nie tylko węzeł w Jaworniku, ale również bezkolizyjny wyjazd z Myślenic na Zakopiankę od strony ul. Sobieskiego.

Został już nawet ogłoszony przetarg na zasadzie „zaprojektuj i wybuduj”. Jeśli na Zakopiance przy ul. Sobieskiego znikną światła, to konieczna będzie budowa węzła w Jaworniku, ponieważ nic już nie zatrzyma ruchu na „siódemce” i nie będzie możliwości skrętu do, ani wyjazdu ze strefy przemysłowej. Bezkolizyjne połączenia z Zakopianką są dla mieszkańców naszej gminy bardzo ważne. Same Myślenice bazują na trzech wyjazdach z ul. Sobieskiego, Słowackiego i z Zarabia. Natomiast wspomniana możliwość sięgania po środki europejskie w ramach inwestycji na drogach krajowych może pomóc również w realizacji przepraw przez Zakopiankę w takich miejscowościach jak Głogoczów czy Krzyszkowice. W Głogoczowie rozważamy zakup gruntu, aby wykonać taki przejazd.

Z ul. Sobieskiego łączyć się będzie kiedyś obwodnica zachodnia. Droga Zachodnia to droga rozwoju dla miasta i sposób na jego odciążenie. Jeśli ona zacznie funkcjonować, to w centrum będzie można dowolnie zmieniać organizację ruchu łącznie ze słynnym rondem „gruszką” po którym nie będzie musiał poruszać się ciężki sprzęt.

Wydana na nią została decyzja środowiskowa, którą po skardze utrzymał Wojewódzki Sąd Administracyjny. Obecnie sprawę rozpatruje Naczelny Sąd Administracyjny. Jeśli utrzyma decyzję środowiskową, będziemy mogli przystąpić do kolejnych procedur. Jednak należy to wyraźnie podkreślić – to bardzo duży projekt i na ten moment nie mamy możliwości jego finansowania.

A samo miasto? W jaki sposób rozwijać jego poszczególne dzielnice?

Jak wspomniałem, gmina ma w planach budowę parkingów wielopoziomowych, ale rozwój poszczególnych dzielnic to rola m.in. mieszkańców i budżetu obywatelskiego. W minionym roku Gmina Myślenice jako pierwsza w powiecie oddała w ręce mieszkańców narzędzie pozwalające decydować o tym na co wydać pieniądze w ich dzielnicach. Do wydania było milion złotych. Budżet obywatelski zrealizowaliśmy z wielkim sukcesem z czego jestem bardzo zadowolony, ponieważ takiego zaangażowania mieszkańców nie było nawet w Krakowie.

W planach zagospodarowania przestrzennego wypełnia się Zarabie, a jego ograniczeniem jest linia lasu i rzeki. Rozwój czeka Górne i Dolne Przedmieście, centrum, Osiedle Tysiąclecia, gdzie zmieniliśmy plan zagospodarowania. Można się spodziewać, że w tych dzielnicach może następować dalsza zabudowa terenów. Dzisiaj mówi się, że deweloperzy zabudowują każdą plombę na gruntach prywatnych. Z drugiej jednak strony, kiedy te tereny zostaną zabudowane, miastu przybędzie mieszkańców, którzy tu będą płacić podatki, a miasto będzie się rozrastać.

Które z planowanych na tę kadencję celów udało się Panu zrealizować?

Na pierwszym miejscu należy wymienić zakończenie spraw związanych z gospodarką wodno-ściekową i jej rozliczenie, którego efektem była dziesięciomilionowa nadwyżka w budżecie. Przypominam, że radni przekazali ją na budowę i remonty dróg na terenie miasta gminy.

Bardzo trudnym tematem początku tej kadencji była gospodarka śmieciowa i problemy Zakładu Utylizacji Odpadów. Należy przypomnieć, że rozważaliśmy nawet sprzedaż udziałów w spółce, jednak dzisiaj mogę pogratulować zarządowi wyniku jaki osiągnęła spółka. Stanęła na nogi, wykonała instalację gazową i zapewnia rozwój.

W tym roku od maja w ramach działania urzędu funkcjonować zacznie e-urząd, co oznacza usprawnienie i wprowadzenie wielu udogodnień w obsłudze mieszkańca łącznie z płatnością kartą i podpisem elektronicznym. To pierwszy taki projekt realizowany w urzędzie.

Nowym wyzwaniem przed którym stają włodarze nie tylko dużych miast stała się m.in. walka ze smogiem…

Z bólem muszę stwierdzić, że w mojej dzielnicy czyli na Dolnym Przedmieściu to zjawisko występuje najmocniej. Gmina sama w sobie ma słabe narzędzia do realizacji takich zadań. Nie chcę podejmować decyzji o zakazie palenia w piecach węglem. Uważam, że każdy powinien mieć wybór rodzaju paliwa. Sprawa ma szerszy zakres i dotyczy systemu ogólnopolskiego prawodawstwa. Odpowiednia jego zmiana może sprawić, że zaczniemy palić paliwem dobrej jakości. Tak jak zmieniło się w systemie przyłączania do kanalizacji, tak samo może zmienić się prawodawstwo dotyczące systemu związanego z piecami. Oczywiście przy dobrej woli rządzących.

Nie oznacza to jednak, że jeśli ktoś na terenie Miasta i Gminy Myślenice pali zużytymi olejami silnikowymi lub innymi odpadami, nie może spodziewać się kontroli strażników miejskich. Realizujemy wspólnie z mieszkańcami projekty instalacji solarnych (ponad 430 domów) I program wymiany pieców. Aktualnie staramy się o dotację na instalacje fotowoltaiczne na domach prywatnych. To, co możemy w kwestii poprawy jakości powietrza robić - to robimy.

Jeśli rozmawiamy o wyzwaniach – ważną rzeczą dla przyszłości gminy jest stworzenie jeszcze jednej strefy przemysłowej i zachęcenie dużych firm, które zagwarantują miejsca pracy do inwestowania w tym miejscu. Dzisiaj rynek pracy ma się dobrze, ale pamiętajmy że to sinusoida i taki trend może się zmienić na przestrzeni kilku lat. Dodatkowo duże zakłady pracy to potężny i stały wpływ do kasy gminy z podatku od nieruchomości. To nasza baza, która daje stabilność dla budżetu.

Piotr Jagniewski Piotr Jagniewski Autor artykułu

Reporter, redaktor, fotograf. Lubi dobrze opowiedziane historie i ludzi z pasją, którzy potrafią się nimi dzielić. Od 2014 roku pełni funkcję redaktora naczelnego. (REPORTAŻ, WYWIAD, WYDARZENIA, LUDZIE, SAMORZĄD)